Regeneracja

Regeneracja. Moje ulubione patenty

Każdy odczuwa bóle po treningach, najczęściej na drugi dzień, a czasem nawet bardziej na trzeci. Mowa o tzw. zakwasach, nie będę tu się rozpisywał, jak powstają itd., od tego są fachowcy i książki. W największym skrócie mam na myśli odbudowę uszkodzonych włókienek mięśniowych, a konkretniej – moje osobiste patenty, które stosuję, aby zwalczyć ból i szybko wrócić do sprawności.

Jest masa czynników powodujących, że jedni odczuwają je krócej, inni dłużej, jedni znoszą je bez problemów, inni z dużymi dolegliwościami. Pierwszym z czynników mogą być naturalne zdolności regeneracyjne organizmu (zarówno te wypracowane, jak i te otrzymane w spadku, genetyczne), drugim czynnikiem są dysfunkcje niektórych partii naszego układu kinetycznego (tu cudowna rola dobrych fizjoterapeutów, którzy nam je wskażą i podpowiedzą jak je korygować odpowiednimi ćwiczeniami). Także błędna technika uprawianej dyscypliny sportu może powodować bóle, przeciążenia a w następstwie nawet urazy. Należy również uwzględnić wiek w procesach regeneracji.

sauna

Teraz opiszę, bez wchodzenia w szczegóły, metody, które najbardziej pomagają mi skrócić okres regeneracji pomeczowej czy po treningu. Oczywiście są to moje metody, na mnie działają, więc się chętnie dzielę wiedzą, ale pamiętajcie, że każdą z tych metod możecie użyć TYLKO I WYŁĄCZNIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ, w razie wątpliwości należy skonsultować się z lekarzem bądź farmaceutą.

Rozwiń, by czytać dalej...