Kiedy bolą plecy...

Jestem bardzo aktywny, wykonuję ćwiczenia fizyczne minimum trzy razy w tygodniu, zaliczają się do nich nie tylko sesje tenisowe o dużym obciążeniu, ale także ćwiczenia wzmacniające nogi, ćwiczenia „core stability” i szereg innych. Oprócz tego codziennie się roluję, a minimum dwa razy w tygodniu porządnie rozciągam przez dobrą godzinę.
Niestety i tak większość czasu spędzam siedząc. Praca, praca, praca. Trochę w samochodzie, trochę na fotelu, trochę na krześle. Plecki, a zwłaszcza odcinek lędźwiowy przypominają wtedy dość boleśnie o swoim istnieniu i jak bardzo nie kochają siedzącego trybu życia.
Wiadomo, że największym skarbem jest wtedy dobry fizjo, ale raz, że nie zawsze mamy na to czas, a dwa, że to jednak trochę kosztuje. Oczywiście w internecie jest cała masa filmów z cyklu „co zrobić żeby plecy nie bolały” itp., przetestowałem wiele zestawów i ten jeden faktycznie mogę Wam polecić, bo naprawdę przynosi szybką ulgę (jest też zgodny z tymi ćwiczeniami, które zaleciła mi moja ulubiona pani fizjo):



Polecane ćwiczenia wykonujecie na własną odpowiedzialność, jeśli macie wątpliwości czy możecie je stosować, skonsultujcie się z lekarzem lub fizjoterapeutą.