Zaczęło się od Federera

Szwajcarski tenisista Roger Federer jest przykładem sportowca, który pokazuje, że można być sprawnym przez długie, długie lata.
Wygranie turnieju wielkoszlemowego w australijskim upale, gdzie pięciosetowy mecz może trwać nawet 5 godzin, przez faceta mającego prawie 40 lat, to najlepszy przykład do naśladowania i to nie tylko dla fanów tenisa, ale dla zwykłych ludzi, chcących cieszyć się sprawnością do późnej starości.

Sam trenuję od niemal 6 lat, zrozumiałem, że kluczem do wszystkiego jest cierpliwość i systematyczność. Będę się starał co jakiś czas podzielić moimi spostrzeżeniami z tej codziennej walki o lepsze, sprawniejsze jutro. Będzie o ważnych metodach regeneracji mięśni, o fajnych gadżetach umilających nam „katowanie” ciała i duszy oraz wiele innych interesujących tematów. Zapraszam do lektury, będą pojawiały się nowe teksty.

Zaczniemy od STRECHINGU, DIETY BEZCUKROWEJ, ROLOWANIA oraz opisów MOJEGO „SMARTBANDU” oraz DOBREJ WAGI.






Federer cieszy się czasem mniej chlubną opinią w gronie znawców tej dyscypliny, mianowicie sportowca, który czasem odpuszcza, nie walczy za wszelką cenę jak Rafael Nadal czy Andy Murray. Ten ostatni słynął z dobiegania do niemożliwych do odegrania piłek, niestety skończyło się łzami i gigantycznym bólem bioder, nie pomogły operacje, a koniec kariery wcale nie gwarantuje dalszego, zdrowego życia.
Wniosek dla nas, zwykłych ludzi, jest dość oczywisty, warto mądrze i cierpliwie popracować, układać wielotygodniowe plany, aby móc cieszyć się sprawnością aż do późnej starości, a inspiracją do tego może być właśnie Roger Federer, który mając niespełna 40 lat, wciąż „płynie” nad kortem, a jego ruchy przypominają bardziej gwiazdę baletu niż tenisistę.

Powrót